Wolimy nie dostrzegać depresji u mężczyzn, ponieważ choroba ta jest spostrzegana jako niemęska. W przekonaniu wielu osób oznacza podwójne piętno: choroby psychicznej i „kobiecej emocjonalności”… Mężczyzna postrzega depresję jako stan kompromitujący i zawstydzający, więc najczęściej pozostaje nierozpoznana ani przez niego, ani przez jego otoczenie.”Terrence Real „Nie chcę o tym mówić”

Trauma a depresja

Doświadczenie nadużyć w dzieciństwie prowadzi od utraty kontaktu ze swoją delikatną, dziecięcą częścią, która musi „schować” się przytłoczona bolesnymi uczuciami strachu, złości, bólu czy wstydu, które są nie możliwe do udźwignięcia przez dziecko. To „odszczepienie” pozwala mu przetrwać, ale z czasem może prowadzić do rozwoju depresji (w dzieciństwie lub dorosłym życiu). Często czynnikiem wyzwalającym depresję jest jakiś rodzaj sytuacji kryzysowej w życiu np. utrata pracy, choroba, rozwód, narodziny lub odejście z domu dziecka itp. Kryzys jest normalną częścią życia i dla każdego jest trudny, jednak osoby, które nie mają za sobą doświadczenia nadużycia są w stanie zmobilizować wewnętrzne zasoby pozwalające przebudować życie i „pozbierać” się. Osoby, które noszą w sobie wewnętrzną ranę z dzieciństwa mają o wiele trudniej… Trauma doświadczona w przeszłości może mieć charakter przemocy aktywnej – np. bicia, nadużycia seksualnego, krzyku i nieustannej krytyki lub przemocy biernej, polegającej na zaniedbywaniu dziecka (np. z powodu problemu alkoholowego czy choroby psychicznej opiekunów), braku właściwej opieki i uwagi ze strony opiekunów, lekceważeniu podstawowych potrzeb dziecka (np. bezpieczeństwa, rozwoju intelektualnego i emocjonalnego, snu, jedzenia itp.). Trauma może też być wynikiem poważnej straty w dzieciństwie np. śmierci rodzica i braku wsparcia w przejściu przez dziecko przez doświadczenie żałoby. Wiele osób racjonalizuje bolesne doświadczenia z przeszłości, uważając, że „nie ma co rozpamiętywać”. Niestety (albo może na szczęście) nasz mózg jest tak skonstruowany, że pamięta wszystkie nasze ważne doświadczenia, i te dobre i te złe…

Kobieca” i „męska” depresja

Depresja jest w języku psychiatrii określana jako zaburzenie afektywne, czyli dotyczące funkcjonowania naszych emocji. Uważa się, że podatność na depresję jest dziedziczona genetycznie i nie ma związku z płcią. Trauma jest tym czynnikiem, który „uaktywnia” tę predyspozycję biologiczną i tutaj płeć zaczyna mieć znaczenie. Reakcja na nadużycia jakich doświadczamy w naszym rozwoju różni się w zależności od tego czy urodziliśmy się jako chłopiec czy dziewczynka. W naszej kulturze inaczej wygląda socjalizacja obydwu płci, wobec czego krzywda jakiej doświadczamy (która w efekcie może prowadzi do rozwinięcia się depresji) wywołuje inny rodzaj reakcji emocjonalnej. Dziewczynki, jak pokazują liczne badania, od pierwszych chwil życia są zachęcane do komunikacji, kontaktowania się z innymi, wyrażania swoich emocji (poza „złością, która piękności szkodzi”), pielęgnowania relacji z innymi. Blokowana jest natomiast dziewczęca asertywność, funkcjonowanie w obszarze pozarodzinnym, autonomia. Chłopców socjalizuje się odmiennie , wspierając ich indywidualizm, asertywne „ja” i niezależność, hamując natomiast emocjonalność, wrażliwość, umiejętność podtrzymywania więzi z innymi. W reakcji na nadużycie osoby o odmiennej płci reagują odmiennie. W sytuacji traumy, dziewczynki i kobiety mają skłonność do internalizowania złości i poczucia krzywdy, obwiniania samych siebie, zamykania się ze swoim cierpieniem. Jeśli doświadczają depresji, to charakteryzuje się ona „jawnością” – oczywistym dla otoczenia poczuciem cierpienia osoby chorej, utratą możliwości komunikowania się ze światem zewnętrznym i sięgnięcia po pomoc. W przypadku chłopców i mężczyzn, reakcja na traumę ma inny przebieg. „ Męską” reakcją na nadużycie jest eksternalizacja gniewu i cierpienia, wyrzucanie go na zewnątrz, rozwinięcie wewnętrznego systemu przekonań obwiniającego innych i prowadzącego do krzywdzących zachowań w świecie zewnętrznym poprzez np. agresję i odreagowywanie wobec rodziny czy sięganie po używki. Zraniona w dzieciństwie dziewczynka zwykle rani potem głównie samą siebie, zraniony chłopiec może wyrosnąć na zagrożenie dla swojego otoczenia. Trauma może być bardzo podobna, reakcja biegunowo różna…Kolejna różnica polega na tym, że depresja w wersji „kobiecej” (zinternalizowanego, jawnego cierpienia) jest już w naszych czasach dość dobrze rozpoznawana i diagnozowana zarówno przez otoczenie, osobę cierpiącą jak i służby pomocowe (psychologów, psychiatrów itp.), depresja w wydaniu „męskim” (eksternalizowane, niejawne cierpienie) wyrażająca się np. poprzez uzależnienia, stosowanie przemocy w rodzinie, pracoholizm itp. jest rozpoznawana bardzo rzadko… Depresja rozpoznana może być z dużym sukcesem leczona, psychoterapia połączona z farmakoterapią daje 80-90% wyleczeń. Depresja nierozpoznana nie jest leczona w ogóle. Nierozpoznana, ukryta pod różnymi destrukcyjnymi zachowaniami depresja , może oczywiście także pojawić się u kobiet, jednak znacząco częściej jest problemem mężczyzn. Nie nazwana po imieniu, nie leczona, trwająca wiele lat i narażająca mężczyzn i ich otoczenie na bardzo poważne szkody…

Jak rozpoznać depresję

Jawna depresja bywa często nierozpoznawana u mężczyzn, z powodu stereotypowego myślenia na temat męskości i przypisywania tego zaburzenia (także przez służby pomocowe) głównie kobietom. Niejawna, daje tak mylące sygnały, że pozostaje nie zauważona w ogóle. Depresji może towarzyszyć bardzo wiele różnych objawów. Najczęściej występującymi są: utrzymujące się dłuższy czas obniżenie nastroju lub po prostu smutek, nasilający się pesymizm życiowy (jednostronna koncentracja na brakach, zagrożeniach, ciemnych stronach rzeczywistości), pragnienie śmierci (myśli samobójcze, wyobrażanie sobie świata bez naszej obecności, pragnienie skończenia z życiem ), wycofywanie z kontaktów społecznych (szczególnie jeśli następuje zmiana zachowania – ktoś w przeszłości było osobą otwartą obecnie unika wszelkiej możliwej aktywności społecznej ), brak akceptacji siebie, zaburzenia snu, zmęczenie i niski poziom energii, brak apetytu i utrata wagi, utrata satysfakcji, poczucie winy, oczekiwanie kary, samooskarżenie się, wołanie o pomoc (często nie wprost np. poprzez choroby somatyczne), drażliwość, brak decyzyjności, trudności w pracy. Symptomy te nie musza występować wszystkie, dla zdiagnozowania depresji potrzebna jest obecność oraz trwanie w czasie kilku z nich. W przypadku depresji niejawnej sytuacja wygląda zgoła inaczej. Osoba, która doświadcza cierpienia emocjonalnego z którym nie umie sobie poradzić, uruchamia mechanizmy „uciekania” od swoich bolesnych doznań takie jak np. „znieczulanie się” za pomocą alkoholu, „odlot” za pomocą narkotyków, zapominanie o cierpieniu dzięki praktykowaniu kompulsywnego seksu czy korzystaniu z portali pornograficznych, uciekaniu w wielogodzinną i wyczerpującą aktywność zawodową, agresywnemu odreagowywaniu emocji wobec rodziny, nadmiernej i niszczącej zdrowie aktywności sportowej (np. bieganie, korzystanie z siłowni), ucieczka w hazard lub kompulsywne wydawanie pieniędzy itp. Różnica między mężczyzną korzystającym z seksu, alkoholu, sportu czy pieniędzy, który nie ma depresji a tym, który ma depresję, polega na tym, że pierwszy robi to dla poprawienia i tak względnie dobrego samopoczucia, drugi ucieka od rozpaczliwego bólu i poczucia wstydu, co łatwo prowadzi do uzależnienia. Pierwszym etapem wsparcia psychologicznego staje się w tej sytuacji pomoc w utrzymaniu abstynencji od nałogowego zachowania, drugim zmierzenie się z konsekwencjami traumy i depresją…Wymaga to profesjonalnej pomocy psychologicznej i często farmakologicznej, zmiana jest jednak możliwa. Warto jest szukać pomocy.

*osobom zainteresowanym polecam inspirującą książkę na ten temat „Nie chcę o tym mówić, jak przerwać dziedziczenie męskiej depresji” Terrence Real, wyd. Czarna owca , 2009

Agnieszka Czapczyńska